|
|
Bez kopyt nie ma konia
Problemy z kopytami
Konie zostały wyrwane ze swego pierwotnego i naturalnego środowiska. Stale narażone są na działanie różnych bakterii, pleśni i kwasów, które mogą zaatakować i zniszczyć róg kopyta.
W taki sposób dochodzi do infekcji mikrobiologicznej.
Obumarły materiał organiczny, jak na przykład odchody, jest rozkładany przez mikroorganizmy. Te jednak stanowią również zagrożenie dla rogu kopyta, ponieważ znajdują się na nim obumarłe zrogowaciałe komórki, a więc także obumarły materiał organiczny.
Instynkt koński
Koń w naturalnym środowisku lub na pastwisku instynktownie przestaje jeść w miejscu, gdzie znajdują się odchody. Z tego właśnie powodu na gładko wyjedzonym pastwisku zawsze są pozostawione wysokie kępy trawy. Ponadto każdy koń stara się oddawać mocz tak, aby samemu się nie zabrudzić i ochronić siebie przed szkodliwymi bakteriami, pleśniami i agresywnymi kwasami. Obecny sposób trzymania koni, może prowadzić do powstawania problemów, które, wprawdzie nieumyślnie, jednak sami wywołujemy.
 powrót
Funkcja kopyta
Znaczenie kopyta jest często niedoceniane. Za tym dużym paznokciem kryje się stworzony przez naturę skomplikowany system stawów, wiązadeł, ścięgien, kaletek maziowych, żył, itd.
Róg kopyta pokryty jest naturalną warstwą ochronną, która reguluje zawartość wilgotności w nim. Część zrogowaciała w taki sposób chroniona jest przed wysychaniem oraz chroni przed wnikaniem wilgoci z zewnątrz. Dzięki temu utrzymana zostaje odpowiednia elastyczność kopyta, które nie pęka i jest ochronione przed naturalnymi zagrożeniami, zachowując prawidłowe właściwości mechaniczne oraz ukrwienie.
Jednakże spełniony być musi jeden warunek: aby dobrze spełniać swoją funkcję kopyto musi być zdrowe.
Dobre, zdrowe kopyta są niezbędne dla prawidłowej pracy konia.
Kopyto zaatakowane przez pleśń i/lub bakterie, nie jest w stanie prawidłowo spełniać swoich funkcji. Z tego powodu może dochodzić do różnego rodzaju problemów, które człowiek rozpoznaje dopiero wtedy, gdy choroba znajduje się w zaawansowanym stadium.
Infekcja staje się widoczna dopiero wtedy, gdy pozycja nogi i kształt kopyta odbiega od normalnego ułożenia. Towarzyszą temu silne stany zapalne a w gorszych przypadkach rany i bóle.
Jeżeli zakażenie nie zostanie wcześnie rozpoznane i nie zostanie we właściwym momencie podjęte leczenie, infekcja szybko rozwija się i dochodzi do przeciążenia wiązadeł, stawów, ścięgien i kaletek maziowych. Zwiększa się niebezpieczeństwo owrzodzenia kopyta zużycia stawów, zapalenia trzeszczki kopytowej. W rezultacie koń chroniczne kuleje.
 powrót
"Choroba białej linii"
W przypadku "choroby białej linii" biała linia zostaje zaatakowana jako pierwsza i najsilniej, ponieważ jest ona najbardziej otwarta i ma słabą strukturę. Oczywiście - nawet, jeżeli nie jest to od razu widoczne - zostają zaatakowane także pozostałe części kopyta. W przypadku zaatakowania przez mikroorganizmy jednego tych elementów, dochodzi do naruszenia struktury kopyta i niekorzystnie zmienia się jego ułożenie wobec linji nogi.
Leczenie "choroby białej linii"
| Przed kuracją |
Siedem tygodni później |
Gnicie strzałki, białej linii, pusta ściana, infekcja koronki, pękanie kopyt |
 |
 |
 |
 powrót
Gnicie strzałki
- Gnicie strzałki
- Infekcja koronki
- Infekcja piętek kopytowych
Zaatakowana strzałka (koronka i piętki kopytowe) wytwarza wydzielinę zawierającą tłuszcz. Gdy zakażeniu ulegnie koronka i piętki kopytowe, muszą być one leczone jednocześnie.
Choroba ta zwiększa ryzyko raka strzałki, ponieważ infekcja wnika w głąb kopyta i atakuje także żywą tkankę. W takich przypadkach konieczna jest specjalistyczna pomoc medyczna.
| Przed kuracją |
Siedem dni później |
 |
 |
Badania przeprowadzone przez RWL Quality (dyplomowany kowal René Vroom) oraz badania uzupełniające na Uniwersytecie w Groningen, prowadzone wspólnie z dr chemii G. Stulenem oraz biochemikiem P. S. Soentpletem na Wydziale Badań i Rozwoju, zaowocowały opracowaniem innowacyjnych produktów RWL Quality.
Nasi konsultanci
W razie problemów, z którymi opiekun konia nie może sobie sam poradzić, mogą Państwo kontaktować się z naszymi specjalistami. Mogą oni postawić diagnozę i leczyć konia.
Możemy także pomóc Państwu znaleźć najbliższego specjalistę.
| Wyłączny przedstawiciel w Polsce |
Artur Pawłowski
Arpav Sp. z o.o.
Ziemowita 3A, 80-354 Gdansk
arpav@arpav.pl
Tel 0048 58 5582087
Fax 0048 58 5584532
Mobil 0 602 387 756
|
Prywatny Szpital Dla Koni, ul. Starogliwicka 105, Gliwice, tel.: 032 2304781, 0 601 940 577, e-mail: pawelgolonka@horsesport.pl
Jace Kowerski - zachodniopomorskie,pomorskie,lubuskie tel.: 0 606 435 468, e-mail: Jacek@stadosierakow.pl
Jarosław Kotwasiński - mazowieckie, łódzkie, kujawsko-pomorskie tel.: 0602 583 382
Karol Lauk - wielkopolskie, kujawsko-pomorskie tel.: 0 606 317 895
Jan Musiał - warmińsko-mazurskie, podlaskie tel.: 0 608 691 301
Krystian Anioł - opolskie, śląskie tel.: 0 604 093 894
 powrót
|